Posted by: mikiciuk in Inne on Grudzień 14th, 2009

ulubiona gra studentów?
Wracając do opisywanego już, przeze mnie, tematu zimowych wakacji. Zastanawiałem się ostatnio, co zabrać ze sobą. Z programu wynika, że wszystko jest zapewnione, (od nart po dj’a i vj’a) ale wiadomo, czasem przypadkowa talia kart w kieszeni może wiele pomóc.
Zapytałem o to znajomego, który na takich sprawach jak studiowanie, wyjazdy studenckie i studentki zęby zjadł. Przyznam szczerze, że jego odpowiedź mnie zaskoczyła. Otóż kazał mi koniecznie spakować: chińczyka i kości! Jeśli jesteście teraz zaskoczeni, to w pełni Was, ja sam nie umiałem tego pojąć. Przecież zapisałem się na wyjazd studencki, a nie na kolonie! Tymczasem jak powiedział mi Marek (bo tak się ów wieczny student nazywa) gry dla dzieci, to jedno z najczęstszych zajęć studentów. Nie bardzo chce mi się wierzyć, ale podobno nic nie działa lepiej na integrację obozową, niż wspólna gra połączona z mnóstwem wspomnień i dozwolonym już teraz alkoholem. Szczerze przyznam, nie wiem, co o tym myśleć, ale chyba na wszelki wypadek poszukam w piwnicy pudła z dziecięcymi skarbami. A nuż ma chłopak rację…

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply