Posted by: Piotrek in Internetowe, Komputerowe on Czerwiec 1st, 2009

Spotkałem ostatnimi czasy mojego bardzo dobrego kolegę, jeszcze z czasów studiów i przedstawił mi ciekawą ofertę pracy. Otóż, był on szefem firmy it (dla niewtajemniczonych skrót it – informatyczna) i na gwałt potrzebował programisty C++. Wiedział dobrze, że studiowałem programowanie strukturalne i obiektowe na Uniwersytecie Jagiellońskim i byłem całkiem niezły. Praca była w moim mieście, poza tym część obowiązków mógłbym wykonywać z domu – no jednym słowem praca marzenie. Biorąc pod uwagę jeszcze, że zaproponował mi początkową stawkę 3500 złotych plus premie nie zastanawiałem się długo i rzuciłem dotychczasową pracę administratora sieci pobliskiej firmy i zatrudniłem się u Pawła. Okazało się, że oprócz programowania moim dodatkowym obowiązkiem była obsługa informatyczna firm warszawa, w której skład wchodziło różnego rodzaju tworzenie sieci internetowych, profesjonalna konserwacja sprzętu itp. Trochę mam mu za złe, że nie powiedział mi tego zanim podpisałem umowę, lecz za tą kasę, jaką mi zaproponował postanowiłem podjąć się wyzwania. Dobrą perspektywą była możliwość awansu, ponieważ za parę miesięcy ma się zwolnić stanowisko kierownicze w jego firmie. Trzeba się, więc starać jak najlepiej, a może przyjdzie mi awansować w najbliższym czasie. Jak się okazało cała ekipa firmy jest bardzo profesjonalna i poważnie podchodzi do programów, jakie piszemy, dzięki czemu praca idzie sprawnie i szybko. A co za tym idzie –wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi. Atmosfera w firmie jest bardzo przyjazna i pozytywnie pływa na efektywność prac.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply